
Giaco: Witam. Postaram się za bardzo nie rozpisywać. Zaczęło się jakieś pół roku temu. Śniło mi się, że jest wojna. Widziałem jak bomby uderzają w pobliskie budynki, słyszałem jak ludzie krzyczą. Dołączyłem do grupy ludzi którzy gdzieś biegli i razem kucając, czołgając się i biegnąc doszliśmy do pobliskiego osiedla, tam koło jednego z budynków zobaczyłem rzekę ( której tak na prawdę nie ma choć wszystkie lokalizacje budynków były prawdziwe ) i jakby mały port, zaczęliśmy wsiadać do łódki, bomby uderzały jedna za drugą, jedna trafiła w blok mojego przyjaciela. Odwróciłem się i zobaczyłem go koło mnie, płakał, powiedział, że w domu była jego matka.
Wtedy się obudziłem. Sen był tak realny, że byłem cały zlany potem a serce chciało mi wyskoczyć, do tego ciągnął się w nieskończoność ( miałem wrażenie, że śnił mi się całą noc ). Powoli wstałem z łóżka i podszedłem do okna, żeby sprawdzić czy wszystko jest OK. Długo nie mogłem uwierzyć, że to był tylko sen…
Od tego snu miałem jakieś dwa-trzy miesiące przerwy, teraz z częstotliwością 2-3 razy w miesiącu powtarza mi się taki sen.
Siedzę w domu i słyszę głos, jakby z wielkich głośników który coś mówi, ale nie rozumiem co, potem słyszę spadające bomby ale nic nie wybucha. Do tego jeszcze rozpościera się światło laserowe, tak jakby spadał jakiś obiekt i świecił czerwonym laserem na 360* dookoła siebie i w punkt w który ma uderzyć, ale nic nie uderza. Ludzie panikują, uciekają. Każdy z serii tych snów jest bardzo podobny, zmienia się jedynie pogoda ( deszcz lub nie ), zawsze jest noc. Na początku moją uwagę przykuwały jednak odgłosy bomb i światła, były przerażające, siedziałem ( we śnie ) w łóżku i nie wiedziałem co z sobą zrobić, w kolejnych snach już wyglądałem przez okno, potem zacząłem zwracać uwagę na ludzi, ich zachowanie, to, że nie tylko ja to widzę. Sen z przerażającego przeistoczył się w straszny.
Mam nadzieję, że nie są to sny prorocze
Zaskakuje mnie fakt z jaką częstotliwością się powtarzają, jak są do siebie podobne i realizm pierwszego snu. Mam wrażenie, że są one w jakiś sposób powiązane ze sobą. Ale z rozwiązaniem zgłaszam się do Was. Pozdrawiam serdecznie !
Sephira: Giaco, sądzę iż w Twoim otoczeniu rozgrywają się teraz takie sytuacje, które przysporzą Ci wiele nerwów napsują krwi.
Pozdrawiam.





